20 lipca 2026

Obóz rowerowy sekcji MTB MOSiR Dukla w Międzygórzu

Dzień 5: Zmiana bazy i oficjalny objazd trasy Pucharu Polski!
​Za nami intensywny dzień pełen logistyki i kolarskiego rzemiosła. Oficjalnie meldujemy się w nowej lokalizacji i odliczamy godziny do startu!
📍 Z Międzygórza do Sobótki
​Pożywne śniadanie, szybkie pakowanie i czas na zmianę otoczenia. Żegnamy urokliwe Międzygórze – około godziny 11:00 zameldowaliśmy się w Sobótce. Szybka akcja na miejscu noclegowym: wypakowanie sprzętu, krótka odprawa i od razu ruszamy w stronę kolarskich emocji.
🔍 Rekonesans na trasie Pucharu Polski
​Nasza baza wypadowa znajduje się zaledwie 1,7 km od trasy nadchodzącej rundy Pucharu Polski, co dało nam idealne warunki na solidną rozgrzewkę. Po dotarciu na miejsce od razu wzięliśmy się do pracy:
​Pierwsze okrążenie: Przejechane wspólnie, całą grupą, aby na spokojnie poznać specyfikę i układ rundy.
​Kolejne rundy: Indywidualna praca zawodników. Każdy skupił się na analizie technicznej, szukaniu ułamków sekund i dobieraniu optymalnych linii przejazdu pod jutrzejsze wyścigi.
​Nasza ocena trasy: Natura to jednak najlepszy architekt! Trasa jest genialnie, naturalnie wyprofilowana przez przyrodę. Choć organizatorzy dorzucili kilka sztucznych dropów, to surowy, naturalny charakter terenu tworzy po prostu idealne warunki do prawdziwego kolarstwa górskiego.
⏱️ Harmonogram na jutro (Niedziela)
​Emocje sięgają zenitu, a plan bitwy na jutro wygląda następująco:
​10:30 – Ruszamy z kopyta! Początek pierwszych wyścigów i walki o punkty Pucharu Polski (Szymon Kołacz, Hubert Szczepanik, Hubert Pietruszka, Bartosz Urbanik)
14:00 – Start kategorii U23 (Kamil Marek)
​16:00 – Finałowy start w wykonaniu Dominika Majera i Gabrieli Szopy.
​Trzymajcie kciuki za naszych zawodników! Sprzęt przygotowany, linie obrane, nogi podają. Jutro damy z siebie wszystko! ✊🔥

Dzień 4 – Obóz Rowerowy Międzygórze
​Czwarty dzień naszego zgrupowania minął pod znakiem rekonesansu i przygotowań do najważniejszych startów w sezonie!
⏱️ Harmonogram dnia w pigułce:
​7:00 – Pobudka i szybki rozruch.
​8:00 – Pożywne śniadanie i ładowanie węglowodanów.
​Przedpołudnie – Kierunek: Polanica-Zdrój!
​16:00 – Zasłużona obiadokolacja.
​Wieczór – Spacer regeneracyjny oraz pakowanie.
🗺️ Polanica-Zdrój: Testujemy trasę Mistrzostw Polski!
​Głównym punktem dzisiejszego programu był wyjazd do Polanicy-Zdroju, gdzie nasi zawodnicy mieli okazję zrobić pełen rekonesans trasy nadchodzących Mistrzostw Polski w kolarstwie górskim.
​Spędziliśmy tam blisko 4 godziny i musimy przyznać – obiekt robi ogromne wrażenie! Zaplecze i runda zostały stworzone typowo pod imprezy rangi mistrzowskiej.
Co czekało na nas na trasie?
​Mocny interwał przeplatany szybkimi przelotami.
​Idealnie wyprofilowane bandy, które pozwalały utrzymać płynność i prędkość.
​Techniczne smaczki – w środkowej części rundy nie brakuje sekcji najeżonych trudnościami, gdzie kluczowy był wybór linii (w tym sekcje z alternatywnymi, łatwiejszymi przejazdami typu chicken line).
🏞️ Popołudniowy relaks i logistyka
​Po powrocie i solidnym posiłku postawiliśmy na aktywną regenerację. W ramach odpoczynku wybraliśmy się na spacer, by po raz kolejny podziwiać Wodospad Wilczki w Międzygórzu.
​Co przed nami?
To była nasza ostatnia noc w Międzygórzu. Sprzęt i bagaże są już spakowane i czekają w gotowości!
⛰️ Kierunek: Sobótka!
​Jutro zaraz po śniadaniu ruszamy w stronę Sobótki. Chcemy zameldować się tam jak najwcześniej, aby maksymalnie wykorzystać sobotę na trening na trasie Pucharu Polski. To właśnie tam nasi zawodnicy stoczą niedzielną batalię o jak najlepsze lokaty!
​Pogoda cały czas gra w naszej drużynie – termometry wskazują idealne 23°C, a nastroje w ekipie są bojowe.
​Trzymajcie kciuki za jutrzejszy trening aby nic nikomu się nie stało i owocne kręcenie w niedziele na trasie Pucharu Polski! ✊🔥

DZIEŃ 3: Międzygórze, czeski flow i piesze wyzwania! 🌲
​Trzeci dzień naszego obozu rowerowego dostarczył nam absolutnie wszystkiego – od czystej, zjazdowej adrenaliny po piękne, górskie widoki! Szybka relacja z dzisiejszych przygód:
☀️ Rano: Tradycja i czeski Bike Park
Dzień zaczęliśmy klasycznie o 8:00 od solidnego śniadania, bo wiedzieliśmy, że paliwo dzisiaj się przyda. Chwilę później spakowaliśmy sprzęt i ruszyliśmy na czeską stronę do Bike Park Dolna Morawa!
🇨🇿 Ponad 4 godziny czystego flow!
Głównym punktem programu były tamtejsze trasy zjazdowe. Rozjeździliśmy:
🟢 Trasę zieloną – mega długa, ponad 8-kilometrowa linia pełna zabawy!
🔵 Trasę niebieską – około 7 km świetnego, płynnego zjazdu.
​Nie obyło się bez małych dramatów! Jednego z naszych riderów poniosło tak bardzo, że wylądował głęboko w krzakach – przez chwilę widzieliśmy tylko wystający rower… 🌲 Na szczęście skończyło się na strachu, nikomu nic się nie stało! Bilans sprzętowy dnia: tylko dwa kapcie, więc całkiem nieźle jak na taki ogień! 🔥
⛰️ Popołudnie: Zmiana dyscypliny i trekking
O 15:00 zameldowaliśmy się w hotelu na obiedzie, a po zasłużonej godzinie resetu zamieniliśmy rowery na buty trekkingowe. Ruszyliśmy czerwonym „Głównym Szlakiem Sudeckim” prosto do Sanktuarium Marii Śnieżnej, a następnie Drogą Krzyżową zdobyliśmy szczyt Góry Igliczna (845 m n.p.m.)! 🥾
​Zejście zaplanowaliśmy zielonym szlakiem
„Przełęcz Śnieżnicka”, przechodząc przez Zaporę Międzygórze, suchy zbiornik przeciwpowodziowy Międzygórze.
🌊 Finał dnia
Naszą pieszą wycieczkę (licznik pokazał prawie 9 km!) zwieńczyliśmy pyszną kolacją przy szumiącym w oddali Wodospadzie Wilczki.
​Nogi palą, uśmiechy nie schodzą z twarzy. Jutro kolejny dzień i kolejne wyzwania! Trenujemy w Polanicy Zdroju na trasie zbliżających się Mistrzostw Polski.🔋💪

Dzień 2: Singielki, wodospady i zasłużona regeneracja! 🌲
​Drugi dzień naszego obozu rowerowego MTB w Międzygórzu za nami! To był intensywny, pełen wrażeń i wymagający dzień, który nasi obozowicze zaliczyli na piątkę z plusem. Jak wyglądała dzisiejsza trasa?
⏱️ Pobudka i kierunek: Singiel track!
​7:15 – Szybka pobudka i rozruch.
​8:00 – Pożywne śniadanie, ładowanie baterii i ostateczne przygotowanie sprzętu.
​Start – Ruszamy w teren! Dzisiejszym daniem głównym była „Pętla Międzygórze”. Single tracki dały nam masę frajdy, ale i wycisnęły trochę potu. Był też defekt, prostowanie przerzutki, bez wymiany na start w Pucharze Polski się nie obejdzie.
📊 Dzisiejsze liczby mówią same za siebie:
​Dystans: 43 km 🗺️
​Przewyższenie: 900 m w pionie! ⛰️
🍦 Coś dla ducha i dla brzucha.
​W drodze powrotnej postawiliśmy na klasyczne, obozowe przyjemności. Zrobiliśmy zasłużony przystanek na lody i gofry (w końcu spalone kalorie trzeba jakoś uzupełnić! 🧇). Tuż przed powrotem do bazy zaliczyliśmy też niesamowicie widokowy Wodospad Wilczki, który zrobił na wszystkich ogromne wrażenie.
🍔 Królewski obiad u szefa kuchni
​O godzinie 15:00, po 1,5-godzinnym odpoczynku, zameldowaliśmy się w jadalni. Dzisiejsze menu to był absolutny majstersztyk:
​Przystawka: Hummus na oliwie z oliwek, podany z pieczywem czosnkowym i świeżymi warzywami.
​Danie główne: Pełnowartościowy, soczysty hamburger z bogatymi dodatkami.
​Odpowiednie zbilansowanie posiłków na obozie MTB to podstawa – kucharz spisał się na medal!
💦 Popołudniowy reset
​Po 45 minutach na „ułożenie pokarmu”, spakowaliśmy ręczniki i ruszyliśmy na regenerację na basen do Polanicy-Zdroju. Zmęczone mięśnie dostały dokładnie to, czego potrzebowały po tak mocnym kręceniu.
​Obecnie meldujemy się w bazie hotelowej, gdzie trwa zasłużony czas wolny. Ładujemy akumulatory (zarówno te w nogach, jak i w telefonach 😉), bo już jutro… czekają na nas kolejne kilometry i kolejne rowerowe wyzwania!
​Do jutra! 🤙🚴‍♀️🚴‍♂️

Dzień 1: Meldujemy się w Międzygórzu! Obóz MTB MOSiR Dukla oficjalnie rozpoczęty! ⛰️
​Rano szybkie pakowanie i po godzinie 8:00 ruszyliśmy z Dukli. Na miejsce docieramy po 15:00, a tam… absolutna rewelacja! Gospodarze naszego hotelu przywitali nas genialnym obodem: rozgrzewający krem pomidorowy, konkretny makaron z mięsem i orzeźwiająca woda z miętą. Dokładnie to, czego potrzebowaliśmy przed pierwszymi kilometrami! 🥣🍝
​Po szybkim zameldowaniu nie było czasu na lenistwo – wskakujemy w luźne ciuchy rowerowe i ruszamy na kultowy singletrack „Pętla pod Śnieżnikiem”! 🌲
​Trasa od początku pokazała nam, że to prawdziwe góry:
​Runda 1 (zapoznawcza): Nie obyło się bez pierwszych przygód. W rowerze Dominika opona zaczęła gubić ciśnienie. Szybka akcja serwisowa na szlaku i kręcimy dalej pod górę, żeby potem zjechać ze szczytu w pełnym, spokojnym „flow”. 😎
​Runda 2 (ogień!): Zjeżdżamy na punkt zbiórki i idziemy za ciosem. Drugie kółko już w zdecydowanie szybszym tempie! Pod koniec Kamil łapie kapcia i ostatnie metry do hotelu pokonuje na flaku. Bez obaw – jutro idzie w ruch knot, świeże mleko uszczelniające i Kamil wraca do gry! 🛠️💪
​Pogoda dopisała idealnie – przyjemne 24 stopnie, choć w oddali trochę pomrukiwała burza (na szczęście obyło się bez deszczu). 🌦️
​Na koniec dnia pełna regeneracja: zasłużony deser lodowy i… kultowa oranżada rodem z lat 90.! 🍦🍹
​Dzisiejszy bilans: Spokojne, rozgrzewkowe 21 km i 480 m przewyższenia.
Plany na jutro: Podkręcamy śrubę! Czekają na nas kolejne single i konkretne wyzwanie – aż 900 m up! 🚀
​Trzymajcie kciuki za brak kolejnych kapci! 🤞
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial