Sekcja piłki nożnej

Wieża widokowa Góra Cergowa

Rezerwacja obiektów MOSiR



570 293 946 lodowisko MOSiR
885 684 885 pozostałe obiekty MOSiR

Fanpage MOSiR

Podkarpacka Liga Rowerowa

Galeria

Lodowisko

Statystyki

stat4u

Podsumowanie wyścigu etapowego Dukla Wolf Race

W dniach 10-11-12 maja 2019 r. kolarze górscy rywalizowali w wyścigu etapowym Dukla Wolf Race organizowanym przez nasz ośrodek MOSiR Dukla. Trzy etapy na terenie Beskidu Niskiego, w urokliwych dzikich jeszcze nie skażonych komercją okolicach Dukli, Iwonicza-Zdroju, Rymanowa-Zdroju oraz w rejonie pasa granicznego ze Słowacją. Kilka dni przed rozpoczęciem imprezy mocno padało. Ziemia nie do końca poradziła sobie z chłonnością mokrego materiały co skutkowało ciężkimi warunkami błotnymi. Jednak i tak były one lepsze niż podczas pierwszej edycji DWR w 2017 r. Do rywalizacji na starcie w Wietrznie (I etap) stanęło 91 kolarzy. Do przejechania było 49,5 km oraz trzeba było pokonać ponad 1400 m przewyższenia. Etap w Wietrznie charakteryzował się interwałowym profilem trasy i jak to jeden z uczestników opisał, ścieżkami splecionymi ze sobą ala „spaghetti”. Pierwszy etap wygrywa Krzysztof Gajda z Jedlicze Team, drugi jest Zbigniew Krzesiński (Żbik Komańcza), trzeci przyjeżdża Łukasz Szumiec z JSC Jasło. Wśród Pań najlepsza jest Katarzyna Czepiel-Rak z JSC, która wyprzedza Monikę Klocek z Warszawy. Z dalszej rywalizacji po pierwszym etapie wycofuje się trzech zawodników.

Drugi dzień rywalizacji przeniósł się do Iwonicza-Zdroju. Na starcie zameldowało się 86 zawodników, którzy do przejechania mieli  64 km trasę i ponad 2500 m przewyższenia. Trasa została wydłużona na tym etapie o 5 km. Spowodowane było to odcięciem jednego z odcinków z powodu warunków na tarasie oraz bezpieczeństwa uczestników. Wiadome było, że nie będzie to etap „przyjaźni” z naturą Beskidu Niskiego. Kolarze musieli się zmierzyć z kilkoma szczytami: Ostrą, Piotrusiem oraz Cergową, a po drodze było jeszcze kilka mniejszych szczytów. Aż do Moszczańca  kolarze jechali Szlakiem Kurierów Beskidzkich Jaga-Kora, ścieżkami Jaśliskiego Parku Krajobrazowego „Źródliska Jasiołki”,  by następnie jechać pasem granicznym ze Słowacją, zjeżdżając ze szczytu Kamień w kierunku Lipowca. Dalej nie było prosto. Szczyt Ostra, następnie Piotruś będzie Wam się śnił nocami. Zjazd z Piotrusia po kamieniach AGD zapewne zapamiętacie na długo. Na Cergowej mijaliście wieżę widokową, ze zjazdem w stronę Złotej Studzienki będziecie wspominać przy dobrym izotoniku. Jak ciężki był to etap niech świadczy fakt, że zawodnicy kończyli go po spędzeniu w siodle 9 godzin i 25 min (Piotr Ludwicki – Warszawa). Najlepszy tego dnia Andrzej Kruszec – Restauracja Augusta Kraków przyjechał na metę po 5 godzinach 7 minutach. Drugi był Krzysztof Gajda (5 godz 8 min), trzeci Zbigniew Krzesiński (5 godz 11 min). Ogromnym hartem ducha wykazały się dwie panie, które ukończyły rywalizacje na tym etapie po spędzeniu na niej ponad 9 godzin. Ostatecznie na tym etapie wśród Pań najszybsza była Monika Klocek, 0 5 minut wyprzedzając Katarzynę Czepiel-Rak.

Na tym etapie wszyscy wykazali się niesamowitą walką ze swoimi słabościami, zmęczeniem oraz co niektórzy ze sprzętem. Bycie na mecie tego etapu to bez wątpienia wielki sukces każdego z Was. Po czasie, dojdzie do Was co dokonaliście na tym etapie. Z naszej strony powiemy, że było to mocne GIGA charakterystyczne dla zawodów w naszym regionie. Z 86 kolarzy, którzy wystartowali do tego etapu, ukończyło go 81.

Przed trzecim etapem wsłuchaliśmy się w opinie zawodników i zrezygnowaliśmy z bardzo ciekawego fragmentu na Słowacji oraz w Ożennej. Niemniej kolarze mieli do przejechania 61 km oraz ponad 1600 m w pionie. Etap rozpoczynał się przy Hali MOSiR Dukla i tam też się kończył. Na tym etapie było więcej asfaltu, którego nie planowaliśmy ale był to początek wyścigu więc zapewne pozwolił dobrze rozgrzać nogi przed wjazdem w odcinki terenowe. A te przebiegały miedzy innymi przez Smereczne, Wilsznie, ścieżkę przyrodniczą z Olchowca na szczyt Baranie. Zjazd z Baraniego w kierunku Huty Polańskiej dostarczył wrażeń zawodnikom oraz czuli to „flow” lecąc przez kamienie. Odcinki  łąkowe krajobrazowo niezapomniane z  podjazdem do Polan oraz zjazdem do Myscowej. Z Myscowej długi podjazd szutrowo-błotny, kilka przejazdów przez małe strumienie oczyściły rowery z błota. Do mety pozostało im już nie wiele, jedynie błotnisty podjazd lub podejście Krzemionka, a po pokonaniu tego fragmentu mogli czuć już metę. Na metę pierwszy wjeżdża Krzysztof Gajda (3 godz 10 min 35 sek), przed zawodnikiem z Rosji Andrey Dianov z Loyalty Point Racing Team (3 godz 10 min 42 sek) oraz lokalnym zawodnikiem MTB MOSiR Dukla Jackiem Szczurkiem (3 godz 15 min 59 sek). Panie dojeżdżają szczęśliwe do mety; pierwsza jest Monika Klocek (5 godz 42 min 9 sek), druga Katarzyna Czepiel-Rak (5 godz 45 min 40 sek).  Każdy, który ukończył trzy etapy tej ciężkiej etapówki otrzymał pamiątkową koszulkę Finiszera. Ostatni etap ukończyło 63 kolarzy. 

Klasyfikację generalną w Open wygrywa Krzysztof Gajda – Jedlicze Team, drugie miejsce zajmuje Andrzej Kruszec – Restauracja Augusta Kraków, a trzecie Andrey Dianov – Loyalty Point Racing Team. 

Po każdym z trzech etapów na zawodników czekał ciepły posiłek, drożdżówka oraz stół z izotonikami, wodą oraz owocami. Po drugim i trzecim etapie można było skorzystać z pryszniców oraz płatnego masażu regeneracyjnego. 

Kiedy opadnie adrenalina, przejedziecie kilka maratonów w swoich okolicach, to mamy nadzieje że docenicie naszą etapówkę Dukla Wolf Race i to co dokonaliście na niej. Teraz wiecie, że trasy, z którymi się zmierzyliście, są dzikie, że mogą i zapewne zaskoczą Was przy następnych edycjach Dukla Wolf Race. Zapraszamy w nasze okolice.

Po każdym etapie dostępny był serwis rowerowy (serwis.rowery.pl), którzy mieli sporo pracy aby doprowadzić Wasze rowery do rywalizacji w kolejnych etapach.

Podziękowania od Dyrektora MOSiR Dukla Michała Szopy  „Pragnę podziękować wszystkim osobom, które włączyły się w pomoc przy organizacji Dukla Wolf Race, Run. Dziękuję wszystkim służbom zabezpieczającym wyścig : strażakom z gminy Dukla, Iwonicz – Zdrój, ratownikom GOPR, policjantom Komisariatu Policji w Rymanowie i Dukli, harcerzom, zawodnikom sekcji MTB MOSiR Dukla. Podziękowania również kieruję do władz samorządowych gminy Dukla oraz gminy Iwonicz – Zdrój, Gminnego Ośrodka Kultury w Iwoniczu –  Zdroju, Ośrodka Kultury w Dukli, Nadleśnictwa Dukla, Nadleśnictwa Rymanów, Zespołu Karpackich Parków Krajobrazowych w Dukli, Magurskiego Parku Narodowego z siedzibą w Krempnej, fotografów i sponsorów. Wasze wsparcie i zaangażowanie pozwoliło nam zrealizować już 3 edycję  Dukla Wolf Race. Jeszcze raz serdecznie dziękuję – Michał Szopa.”

Pełne wyniki zobacz TUTAJ
Zdjęcia zobacz TUTAJ

Autor: Mateusz Lorenc, Fot. Wiktor Bubniak

DWR MTB 10-11-12.05.2019

Zapisy elektroniczne TUTAJ

Wirtualne spacery


Nasi partnerzy